Dziecko ma już NNW ze szkoły. Czy druga polisa ma sens?
Jeśli chodzi o świadczenia, to tak. NNW nie działa jak ubezpieczenie majątkowe, gdzie odszkodowanie dostaje się raz: tutaj każda polisa wypłaca swoje niezależnie od pozostałych, więc po tym samym złamaniu można zgłosić szkodę i ze szkolnej, i z indywidualnej. Inaczej jest ze zwrotem kosztów leczenia, bo ten sam rachunek rozlicza się tylko raz. W praktyce polisę ze szkoły zostawia się jako podstawę i dokłada do niej jedną z realną sumą, zamiast płacić dwa razy za ten sam minimalny wariant.
Czy ubezpieczenie szkolne jest obowiązkowe?
Nie. To umowa dobrowolna, zawierana przez rodzica, a nie przez szkołę, i placówka nie może uzależniać od niej udziału w zajęciach ani w wycieczce krajowej. Obowiązek pojawia się w dwóch sytuacjach: przy wyjeździe zagranicznym, gdzie przepisy o wycieczkach wymagają ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia, oraz w klubach sportowych, które proszą o polisę od zawodników. Poza tym decyzja należy do Ciebie, razem z decyzją o tym, u kogo ją kupisz.
Czy polisa działa tylko w szkole i w czasie lekcji?
Nie. Ubezpieczenie NNW szkolne obejmuje dziecko przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, przez cały rok polisowy, także w wakacje, na feriach i w domu. Nazwa jest myląca, bo mówi o szkole, a chodzi o ochronę osoby. Za granicą działa świadczenie za uszczerbek, ale nie koszty leczenia, więc na wyjazd trzeba dobrać polisę podróżną.
Jaka suma ubezpieczenia ma sens?
Sama suma nic nie mówi, dopóki nie wiadomo, jakie procenty przypisuje jej tabela. Przy typowej ofercie grupowej złamanie kończy się wypłatą kilkuset złotych. Taki procent stoi w tabeli od dnia podpisania umowy, więc to nie jest wykręt wymyślony przy zgłoszeniu. Na polisie indywidualnej sensowna suma to kilkadziesiąt tysięcy złotych, przy składce koło stu złotych na rok. Przy porównaniu liczą się trzy pozycje naraz: procent za złamanie, limit stomatologiczny i zwrot kosztów leczenia.
Dziecko trenuje w klubie. Czy zwykłe NNW zadziała?
Nie w każdym wariancie. Lekcje WF i zajęcia szkolne mieszczą się w podstawie, ale trening w klubie, licencja zawodnika i starty w zawodach bywają wyłączone albo wymagają rozszerzenia o sport wyczynowy. Dopłata jest niewielka, a różnica dotyczy dokładnie tych godzin, które dziecko spędza na treningu i na zawodach. Sport trzeba zgłosić przy zawieraniu polisy, bo po wypadku towarzystwo pyta o okoliczności.
Co z wybitym zębem?
To zgłoszenie, które wraca regularnie, a oferty rozstrzygają je bardzo różnie. Leczenie stomatologiczne po urazie ma zwykle osobny limit, niezależny od sumy ubezpieczenia, a odbudowa zęba stałego u nastolatka kosztuje kilka tysięcy złotych. Przy niskim limicie polisa pokryje ułamek rachunku, więc porównaj tę pozycję, zanim zdecydujesz o wariancie.
Kiedy kupić polisę, żeby nie było przerwy w ochronie?
Polisy szkolne zwykle obowiązują od pierwszego września do trzydziestego pierwszego sierpnia następnego roku, więc kupiona w sierpniu wchodzi bez luki. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zawrzeć ją później, tylko ochrona rusza dopiero od dnia wpisanego w umowę, a składka za skrócony okres bywa taka sama jak za pełny rok. Wrzesień jest szczytem z przyzwyczajenia, nie z przepisu.
Czy zawsze warto dokupować drugą polisę?
Nie. Jeśli dziecko nie trenuje poza lekcjami WF, a oferta ze szkoły ma przyzwoitą tabelę i zwrot kosztów leczenia, druga polisa o równie niskiej sumie niewiele zmieni. Lepiej mieć jedną z realną sumą niż dwie symboliczne, więc wtedy rozsądniejszym ruchem jest podniesienie sumy w jednej umowie niż mnożenie polis.
Ile trwa wypłata i co trzeba przygotować?
Zgłoszenie składa się zwykle po zakończeniu leczenia, bo dopiero wtedy da się ocenić uszczerbek. Potrzebna jest dokumentacja medyczna z izby przyjęć i od lekarza prowadzącego, a przy zwrocie kosztów także imienne rachunki za wizyty, rehabilitację i sprzęt ortopedyczny. Towarzystwo ma trzydzieści dni na decyzję, licząc od zgłoszenia. Przy długim leczeniu można poprosić o wypłatę bezspornej części wcześniej, nie czekając na koniec rehabilitacji.
Czy muszę przyjechać do biura?
Nie, całość załatwimy telefonicznie i mailem, a polisę dostajesz w PDF razem z tabelą świadczeń. Jeśli wolisz porozmawiać osobiście, zapraszam do biura przy ul. Długiej 57 w Liścu Wielkim. Obsługuję Konin i cały powiat koniński.